IDOdkąd pojawiły się  na rynku samochody elektryczne często zadawane jest pytanie, czy faktycznie są ekologiczne i wolne od emisji CO2. Co prawda nie emitują spalin podczas jazdy, ale już na etapie ich produkcji wytwarzane są  szkodliwe substancje, które zanieczyszczają środowisko. Według Volkswagena jego fabryka w Zwickau, która zajmuje się produkcją baterii i komponentów, produkcją nadwozi, malowaniem i montażem, wykorzystuje wyłącznie naturalnie wytwarzaną energię, głównie dzięki elektrowni wodnej. Niemcy producenci wspominają również,  że część elementów pozyskiwana jest z recyklingu. Wygląda na to, że opisywany model jest praktycznie neutralny pod względem emisji dwutlenku węgla.

Należy również dodać , że model ID.3 stał się symbolem przełomowych   zmian w  Volkswagenie . Zaledwie kilka lat po skandalu Dieselgate,  niemiecki producent samochodów wymyślił i wprowadził na rynek obiecujący samochód elektryczny, który nie tylko jest ekologiczny i wygląda dobrze, ale także oferuje obszerny pakiet nowoczesnych technologii.

Konkurent dla Nissana, Tesli i Chevroleta

Volkswagen ID.3 2020 to całkowicie elektryczny kompaktowy hatchback, oparty na nowej platformie MEB, która, zdaniem wielu ekspertów, w przyszłości będzie stanowić podstawę dla wielu pojazdów elektrycznych. Wielkością podobny do Volkswagena Golfa, konkurent dla modeli takich jak Nissan Leaf, Chevrolet Bolt i Tesla Model 3. Auto ma  futurystyczny, opływowy kształt,  rewolucyjne wnętrze wykorzystujące koncepcje Open Space, oferuje więcej miejsca niż jakikolwiek inny pojazd w swojej kategorii i wyznacza nowe standardy w klasie kompaktowej.

Volkswagen ID.3 jest dostępny z trzema układami napędowymi. Podstawowy wariant  o pojemności  baterii 45 kW umożliwia zasięg  do 330 kilometrów (zgodnie z WLTP – nowa norma w Unii Europejskiej mówiąca o ekonomii jazdy i emisji CO2 ). Kolejny wariant to model z baterią  o pojemności 58 kW, który umożliwia osiągnięcie dystansu  420 km na jednym ładowaniu. Największy odcinek, nawet 550 kilometrów, pokonamy modelem wyposażonym w akumulator  ( 77 kW ). Funkcja szybkiego ładowania umożliwia naładowanie ID.3 w ciągu 30 minut do poziomu pozwalającego na przejechanie ok. 290 km.

Oprócz całkowicie na nowo zaprojektowanego  wyświetlacza w kokpicie, posiada centralnie usytuowany, dziesięciocalowy wyświetlacz dotykowy dostarcza kierowcom wszystkich kluczowych informacji. Wszystkie elementy sterujące,  w tym elementy na elektrycznie regulowanej wielofunkcyjnej kierownicy ,są obsługiwane za pomocą funkcji dotykowych.

Nowatorskie rozwiązania sprawiły , że samochód zachowuje się bardzo dynamicznie, ponieważ baterie są zintegrowane z podwoziem przez co środek ciężkości przesuwa się znacznie niżej. To wpływa na bardzo pozytywną ocenę jazdy. Warto też wspomnieć, że jest to pierwszy model z nowym logo Volkswagena.

Rozpoczyna się nowa era elektromobilności

"ID.3 to wszechstronny model, który nadaje się do codziennego użytku. Jest kompaktowy, ponieważ oferuje zwrotność małego samochodu z wewnętrzną przestrzenią pojazdu średniej klasy. Łączy w sobie ekscytujący design z innowacyjną technologią i znaczącym asortymentem", podkreśla Silke Bagschik, kierownik działu sprzedaży i marketingu w iD.

Zaprojektowany z myślą o elektryzującej przyszłości, wprowadza nowy poziom jakości projektowej do kategorii pojazdów kompaktowych. "Dzięki ID.3 Volkswagen spokojnie i pewnie zmierza w przyszłość", wyjaśnia Klaus Bischoff, szef projektu marki Volkswagen, ponadto podkreśla: "Naturalny styl i absolutnie intuicyjne wrażenia z jazdy pokazują nowy, „elektryczny” sposób myślenia".

ID.3 firmy Volkswagen otwiera nową erę mobilności przyjaznej dla środowiska. Charakteryzuje się neutralnością emisji dwutlenku węgla, imponującą dynamiką jazdy charakterystyczną dla samochodów elektrycznych oraz pełną łącznością z kierowcą.

Jacek Król

 

czysta energia Innowacyjne firmy mogą zdobyć finansowanie i rozwinąć skrzydła w konkursie PowerUp! Challenge. Chętni wciąż mają czas na złożenie wniosku. Organizator konkursu, fundusz InnoEnergy, poszukuje najlepszych startupów, scaleupów oraz małych i średnich przedsiębiorstw z Europy Środkowo-Wschodniej.

  • InnoEnergy, fundusz wspierany przez Europejski Instytut Innowacji i Technologii (EIT), zapewnia innowacyjnym firmom finansowanie, know-how i dostęp do sieci renomowanych partnerów biznesowych.
  • Startupy, które wezmą udział w PowerUp! Chellanege walczyć będą o tytuł Startupu Roku, a także o dostęp do finansowania i atrakcyjne nagrody ufundowane przez partnerów branżowych.
  • Nabór wniosków trwa do 5 marca i odbywa się poprzez stronę www.powerup.innoenergy.com

Z inicjatywy mogą skorzystać przedsiębiorstwa na dowolnym etapie rozwoju. Uczestnicy mają szansę zyskać dostęp do unikatowej oferty europejskiego funduszu InnoEnergy. Firma pomaga przedsiębiorcom realizować ich innowacyjne pomysły wspierając podczas wejścia na rynek, rozszerzania skali działalności czy ekspansji na rynki globalne. Przedsiębiorstwa zainteresowane dołączeniem do ekskluzywnego ekosystemu InnoEnergy powinny złożyć wniosek online na stronie https://powerup.innoenergy.com do 5 marca 2020.

- Uczestnicy mają szansę otrzymać pomoc naszego profesjonalnego zespołu w zamienianiu swoich pomysłów w dochodowy biznes. Mogą liczyć także na wsparcie w ekspansji zagranicznej. Główne obszary tematyczne konkursu to energetyka, mobilność, czyste technologie i inteligentne miasta, ale wielomilionowe dofinansowanie i atrakcyjne nagrody ufundowane przez partnerów branżowych mają szansę uzyskać wszelkie niekonwencjonalne pomysły. - mówi Jakub Miler, dyrektor generalny InnoEnergy Central Europe.

W ciągu ostatnich 5 lat trwania programu InnoEnergy wsparło około 200 przedsięwzięć, z których 121 już skomercjalizowało swoje rozwiązania, a 42 złożyło wnioski patentowe. Przykładem polskiego startupu, który w 2019 otrzymał wsparcie InnoEnergy jest firma Wheelme, oferująca aplikację zestawiającą oferty firm z obszaru shared mobility na jednej mapie.

Startupy, które zgłoszą się do PowerUp! Challenge wezmą także udział w rywalizacji o tytuł polskiego Startupu Roku. Zwycięzcy konkursów krajowych będą konkurować ze sobą w Wielkim Finale podczas impact’20 – największej konferencji ekonomicznej w Europie Środkowo-Wschodniej. Najlepsze startupy otrzymają nagrody pieniężne (pierwsze miejsce: 50 tys. euro), zaś wszyscy finaliści będą mieli możliwość zaprezentować swoje pomysły przed przedstawicielami największych firm przemysłowych i funduszy venture capital. Najlepsze projekty mogą liczyć również na nagrody ufundowane przez partnerów konkursu, wśród których jest m.in. firma Amazon Web Services. Dla wybranych uczestników globalna marka przekazała dostęp do usług AWS Activate w wysokości 100 000 euro.

Wnioski o uczestnictwo w PowerUp! Challenge należy składać do 5 marca 2020 za pośrednictwem strony: https://powerup.innoenergy.com 

 

Materiał Prasowy

Jacek Król

ElektrykPołowa producentów motoryzacyjnych z Węgier i Turcji oraz jedna trzecia z Polski prognozuje, że auta elektryczne zdominują rynek i będą chętniej kupowane niż te z tradycyjnym napędem – wynika z raportu Exact Systems „MotoBarometr 2019. Nastroje w automotive”. Polscy przedstawiciele branży spodziewają się przełomu za dekadę, natomiast Rumuni, Turcy i Czesi przewidują masową popularyzację elektryków już za 5 lat. Eksperci Exact Systems wskazują, że transformację napędza rosnąca świadomość ekologiczna, a w Unii Europejskiej dodatkowo stopniowe zaostrzanie norm emisji spalin. Nie wszyscy są jednak optymistami. W Rosji tylko 4% osób wierzy, że auta elektryczne mają przed sobą przyszłość. Podobne nastawienie mają 3 inne kraje.

- Z naszego badania wynika, że w elektrorewolucję nie wszyscy wierzą. Najbardziej sceptyczni są Rosjanie, Czesi i Rumuni, ale już połowa Węgrów i Turków uważa, że elektryki wyprą spalinówki. Duży wpływ na opinie o upowszechnieniu się aut elektrycznych ma nie tylko zasobność portfeli konsumentów w danym kraju, ale też kultura społeczeństwa. Przykładem przywiązania do tradycyjnej motoryzacji są Niemcy i Wielka Brytania, gdzie elektromobilny boom przewiduje odpowiednio tylko 15% i 22% respondentów. Warto też pamiętać, że w przypadku elektromobilności mamy do czynienia raczej z ewolucją niż rewolucją. Jedynie w trzech krajach ankietowani wierzą, że elektromobilność upowszechni się w ciągu 5 lat. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz 10-letni – mówi Paweł Gos, prezes zarządu Exact Systems Sp. z o.o.

Elektryki powszechne za 10 lat

Wśród przedstawicieli motobranży w Polsce przeważa sceptycyzm wobec elektrorewolucji. 58% producentów patrząc w przyszłość widzi drogi, na których nadal królują auta z tradycyjnym napędem. Entuzjastów jednak nie brakuje – ponad 30% uważa, że samochody elektryczne zdominują rynek. Podobne nastroje panują na Słowacji i w Wielkiej Brytanii. Co więcej, aż 74% polskich zwolenników elektromobilności jest przekonanych, że elektryki już za dekadę staną się codziennym widokiem w naszym kraju. Na taki scenariusz wskazali też Portugalczycy (53%) i Czesi (44%). Słowacy i Niemcy są bardziej zachowawczy i sądzą, że auta elektryczne opanują ich ulice dopiero za 15 lat – odpowiedziało tak odpowiednio 61% i 57% z nich. Rewolucję w ciągu maksymalnie 5 lat wieszczą natomiast producenci z Rumunii, Turcji i Czech (odpowiednio 50%, 48% i 44% odpowiedzi).

W elektrorewolucję zupełnie nie wierzą za to Rosjanie (89%) Czesi (70%) oraz Rumuni (65%), dla których przeciwwagę stanowią Turcy i Węgrzy – w obu przypadkach 50% wskazało, że auta elektryczne zdetronizują samochody spalinowe.

Normy ekologiczne napędzają zmiany

40% przedstawicieli sektora automotive z Polski uznaje Brexit za wydarzenie mające największy wpływ na funkcjonowanie ich biznesu. Jedna trzecia respondentów za motor napędowy zmian uważa zakaz wjazdów aut spalinowych do centrów miast, a 14% uważnie śledzi doniesienia o zaostrzaniu unijnych norm emisji spalin. O zaostrzone przepisy emisyjne martwią się również w Portugalii (56% wskazań) i Czechach (55%), nieco mniej w Turcji, Niemczech, Rumunii i na Węgrzech.

- Dla Grupy PSA wyzwania wskazywane przez przedstawicieli branży są również szansą. Tylko w 2019 i 2020 roku wprowadzamy 14 nowych modeli niskoemisyjnych, zarówno hybryd plug-in, jak i samochodów z napędem wyłącznie bateryjnym. Intensywnie pracujemy też nad zmniejszaniem emisji z silników wewnętrznego spalania. Mamy postanowienie, że spełnimy normy emisji od pierwszego dnia wejścia w życie nowych przepisów. Do 2025 roku każdy model marek Citroen, DS, Opel i Peugeot oferowany w Europie będzie miał swój zelektryfikowany wariant – mówi Paweł Wideł, Public Affairs and Government Relations Director, Grupa PSA.

Polska nieprzygotowana na elektromobilność

Rozwój elektromobilności i odchodzenie od silników diesla skłoniło zaledwie 8% producentów z Polski do przestawienia ciężaru produkcji w kierunku aut elektrycznych. Jeszcze mniej firm zdecydowało się na stworzenie nowego działu badań i rozwoju (3%). Najlepiej przygotowani do nadchodzących zmian są nasi sąsiedzi. Czesi są liderami jeśli chodzi o innowacje (30% ma nowe działy R&D) oraz poziom przestawienia produkcji na elektromobilność (25%). Natomiast na Słowacji aż 16% fabryk motoryzacyjnych jest gotowych do wytwarzania aut elektrycznych i/lub części do nich.

- W zakresie elektryfikacji i know-how Europa wciąż ma wiele do nadrobienia w stosunku do krajów azjatyckich, szczególnie jeżeli chodzi o baterie. Zwiększona konkurencja napędzi jednak rozwój technologiczny i mam nadzieję, że stworzy z tej lub innej technologii produkt jak najbardziej ekologiczny – podsumowuje Rafał Staciwa, Dyrektor Zakupów FCA Poland.

Jacek Król

 

nissanNissan rozpoczął 2020 rok od udanego przedsięwzięcia z firma kurierską DPD sprzedając jej 300 w pełni elektrycznych, bezemisyjnych furgonetek e-NV200. Będą one wykorzystane na ostatnim odcinku dostaw, przyczyniając się do ograniaczenia emisji zanieczyszczeń i redukcji kosztów paliwa.

DPD jest jedną z największych w Wielkiej Brytanii firm w swojej branży, dostarczającą co roku ponad 250 milionów paczek. W pełni elektryczne, bezemisyjne Nissany e‑NV200 pomogą DPD w realizowaniu ambitnego planu osiągnięcia pozycji najbardziej odpowiedzialnej firmy kurierskiej działającej w centrach miast oraz lidera eksploatacji samochodów elektrycznych w Wielkiej Brytanii. Do końca 2020 roku samochody elektryczne będą stanowiły 10% parku pojazdów DPD w tym kraju.

Zamówienie oznacza potrojenie dotychczasowej liczby samochodów elektrycznych DPD do 450 sztuk. Od 18 miesięcy firma użytkuje już 91 Nissanów e-NV200. Współpraca wzmacnia status Nissana e-NV200 jako najlepszego w swojej klasie samochodu dostawczego wykorzystywanego na ostatnim odcinku dystrybucji. Model dzieli akumulator o pojemności 40 kWh i inne podzespoły z najlepiej sprzedającym się na świecie samochodem osobowym, czyli Nissanem LEAF. Zasięg e-NV200 na jednym ładowaniu w cyklu miejskim* wynosi do 301 kilometrów (według nowej światowej zharmonizowanej procedury badania pojazdów lekkich — WLTP).

Duży zasięg to oczywiście nie jedyna zaleta e-NV200. Dzięki zastosowaniu kompaktowego akumulatora do samochodu z powodzeniem zmieszczą się dwie europalety z towarem o łącznej masie do 705 kilogramów. Załadunek jest bardzo łatwy dzięki podłodze znajdującej się zaledwie 52 cm nad ziemią, a także szeroko otwierającym się tylnym drzwiom oraz przesuwanym drzwiom bocznym.

Jak wszystkie samochody elektryczne marki Nissan, również e-NV200 jest niemal bezgłośny. Jazda w ciszy sprzyja relaksowi i zmniejszeniu stresu, a samochód nieemitujący hałasu nie zakłóca spokoju innym kierowcom ani przechodniom. Stuprocentowo elektryczny napęd nowych furgonetek umożliwi także dotarcie do aktualnych i planowanych stref bezemisyjnych w miastach.

Jako prekursor filozofii Nissan Intelligent Mobility, model e-NV200 jest wyposażony w kompleksowy pakiet technologii i opcji łączności wspomagających oszczędną jazdę. System multimedialny NissanConnect ze zmodernizowaną nawigacją i Bluetooth oferuje zaawansowane funkcje telematyczne, które pomagają kierowcom i menedżerom zapewnić efektywną eksploatację pojazdów.

nissan 2Soufiane Elkhomri, dyrektor generalny ds. lekkich pojazdów użytkowych w Nissan Europe, powiedział: „Jako modelowy przykład koncepcji Nissan Intelligent Mobility, e-NV200 jest jednym z dowodów na zaangażowanie Nissana w budowę bardziej zrównoważonego społeczeństwa. Wspieranie DPD w realizacji dostaw samochodami e-NV200 z neutralnym śladem węglowym jest znaczącym krokiem na drodze do osiągnięcia naszych celów”.

Przechodzenie na bezemisyjne floty to podstawowy sposób, w jaki firmy mogą optymalizować efektywność swoich bieżących operacji oraz manifestować zaangażowanie na rzecz praktyk zrównoważonego rozwoju, których znaczenie jest dziś większe niż kiedykolwiek. Liczymy na rozszerzenie pozytywnych efektów użytkowania furgonów e-NV200 i zachęcamy kolejne firmy do korzystania z samochodów elektrycznych jako efektywnego i praktycznego rozwiązania w zakresie mobilności zgodnej z koncepcją zrównoważonego rozwoju” — dodał Elkhomri.

Dwain McDonald, dyrektor generalny DPD, powiedział: „To historyczny dzień w drodze branży przesyłek kurierskich ku bardziej zrównoważonej przyszłości. Te pojazdy zmieniają sposób naszej pracy. Nie chodzi tylko o to, że na koniec dnia wystarczy je podłączyć do ładowarki”.

Reorganizujemy i projektujemy na nowo sposób dostarczania przesyłek, teraz i w przyszłości, planując inne trasy i nowe rodzaje baz. To rewolucja dotycząca wszystkich aspektów naszej branży, a bezemisyjne samochody elektryczne są podstawą tej wizji”.

Nissan e-NV200 odnosi sukcesy na rynku w całej Europie od czasu wprowadzenia modelu na rynek w 2014 roku. Na całym kontynencie sprzedano już ponad 30 000 tych samochodów.

 

Materiał Prasowy                                                                                                           

Iwona Kukawska

ZRInwestorzy na rynku nieruchomości zaczną wdrażać strategie minimalizujące negatywny wpływ branży na środowisko szybciej niż przewidywano – wskazuje raport CBRE „Market Outlook 2020. EMEA”. Wszystko w związku ze zmianami klimatycznymi, z którymi mamy teraz do czynienia. Jak wskazują eksperci CBRE, aż 93% inwestorów w Europie deklaruje uwzględnianie w swoich decyzjach kwestii zrównoważonego rozwoju - środowiskowych, społecznych i związanych z zarządzaniem (ESG). Do rosnącego poczucia odpowiedzialności w branży przyczyniają się też najemcy. Aż 72% z nich woli budynki z certyfikatem WELL, który poświadcza zdrowe i komfortowe warunki dla użytkowników budynków.

- Budowa i eksploatacja budynków obejmuje aż 39% rocznej światowej emisji gazów cieplarnianych. To ogromne wyzwanie dla branży, która w obliczu aktualnych wydarzeń na świecie będzie musiała szybciej zderzyć się z tym zadaniem. Na szczęście technologia, którą teraz dysponujemy pozwala nie tylko minimalizować negatywny wpływ na środowisko, ale daje też korzyści w perspektywie długoterminowej, co zachęci właścicieli budynków i firm do uwzględniania założeń ESG – mówi Jonathan Steer, dyrektor działu doradztwa budowlanego w Europie Środkowo-Wschodniej, CBRE.  

Produkcja i transport materiałów budowlanych oraz sama budowa odpowiadają za 11% światowej emisji gazów cieplarnianych, a późniejsza eksploatacja (np. ogrzewanie zimą i chłodzenie latem) za 28% takiego zanieczyszczenia. Wszystko wskazuje na to, że 2020 rok będzie czasem podkręconego tempa zmian. Branża nieruchomości zacznie przyjmować strategie i wprowadzać rozwiązania, które zminimalizują negatywny wpływ na środowisko. Przedstawiciele World Green Building Council przekonują wręcz, że przy wprowadzeniu odpowiednich zmian, do 2050 roku sektor nieruchomości może zminimalizować do zera emisję dwutlenku węgla.

Branża na dobrej drodze

Na poziomie nieruchomości zrównoważony rozwój oznacza m.in. ograniczanie emisji dwutlenku węgla poprzez produkcję części energii przez zamontowane na dachu instalacje fotowoltaiczne. Tego typu rozwiązania stają się coraz bardziej popularne dla m.in. budynków magazynowych i hal produkcyjnych, gdzie większość wytwarzanej energii z instalacji konsumowana jest na bieżąco, co stanowi najbardziej efektywny sposób ich użytkowania. Jednym z ostatnich przykładów takiego zainteresowania jest przeprowadzone dla jednego z klientów CBRE studium wykonalności instalacji fotowoltaicznych na budynkach magazynowych znajdujących się w okolicach Strykowa. Zaproponowano tam instalacje składające się łącznie z 4,5 tys. modułów, o łącznej mocy ok. 1,5 MWp. Instalacja tego typu jest w stanie pokryć znaczną część rocznego zapotrzebowania budynku magazynowego na energię elektryczną.

Inwestorzy chętnie sięgają po tego typu rozwiązania ponieważ wiedzą, że stanowią one ważny atut w walce o najemców, z których wielu także wdrożyło zasady ESG wewnątrz swojej organizacji. Certyfikaty LEED oraz BREEAM, które świadczą o przyjazności budynku dla środowiska – m.in. w zakresie zużycia energii, emisji zanieczyszczeń, zużycia wody, jakości środowiska wewnętrznego, czy dostępności budynków nie bez przyczyny są wymieniane wśród największych atutów inwestycji oddawanych do użytku. Dotyczy to nie tylko inwestycji biurowych, ale w coraz szerszym zakresie także rynku hotelowego czy magazynowo-produkcyjnego.

Przyszłość na zielono

Jak wskazują eksperci CBRE, przestrzeganie zasad ESG to nie wszystko. Skuteczna polityka środowiskowa w branży nieruchomości wymaga zwiększonej koordynacji działań różnych podmiotów zaangażowanych we wszystkie elementy powstawania i funkcjonowania budynków – inwestorów, deweloperów, doradców, najemców, zarządzających i użytkowników. Świadomość środowiskowa jest obecna na każdym etapie funkcjonowania nieruchomości, co widać m.in. w strategiach na 2020 rok zaplanowanych przez reprezentantów tego łańcucha. Jednak zdaniem ekspertów CBRE, w najbliższym czasie najbardziej widoczne będą zmiany na etapie budowy i wykończenia budynków.

 

Materiał Prasowy                                                                                                             Iwona Kukawska