innogyInnogy na czas epidemii wprowadza alternatywę dla komunikacji miejskiej w Warszawie. W cenie biletu 20-minutowego będzie można wykupić subskrypcję na 14 dni o wartości 210 zł.

Z myślą o osobach, które w czasie stanu epidemii muszą przemieszczać się po mieście, innogy go! właśnie wprowadziło specjalną ofertę, która ma służyć ograniczeniu do minimum ryzyka zakażenia koronawirusem.

Elektrykiem zamiast autobusem

Osoby, które muszą pojechać do pracy, po zakupy lub z innych ważnych względów przemieścić się po Warszawie, mogą teraz skorzystać ze specjalnej oferty na jazdę innogy go!. Opłata jest symboliczna i wynosi 3,40 zł – czyli dokładnie tyle, ile kosztuje jednorazowy 20-minutowy bilet na komunikację miejską. Kupując subskrypcję, użytkownik codziennie przez 14 dni będzie otrzymywał doładowanie swojego konta w wysokości 15 zł na jazdę innogy go!. Dzięki temu, nie będzie musiał przemieszczać się środkami komunikacji miejskiej. W razie przekroczenia kwoty 15 zł, za dodatkowo wykorzystane minuty, usługa będzie liczona według standardowego cennika. Oferta jest limitowana. Subskrypcja na czas koronawirusa wygaśnie w 14-tym dniu i nie przedłuży się na kolejny okres.

- Zdajemy sobie sprawę, że wiele osób mimo ograniczeń musi dojechać do pracy lub zrobić zakupy – mówi Andrzej Popławski, Head of Electric Mobility w innogy go! - Oferta jaką wprowadziliśmy została stworzona właśnie z myślą o nich. Bezpieczeństwo to dla wszystkich teraz priorytet. Dlatego, za symboliczną opłatę udostępniamy nasze samochody – dodaje Andrzej Popławski.

Obecnie mieszkańcy Warszawy mają również możliwość skorzystania z rabatów na inne vouchery innogy go! Voucher o wartości 300 zł aktualnie dostępny jest za 199,99 zł, voucher o wartości 500 zł dostępny jest za 299,99 zł, zaś o wartości 1000 zł za 549,99 zł. Czas na wykorzystanie tych voucherów to 21 dni od momentu zakupu. Dodatkowo, obniżono też cenę najmu dobowego. Więcej informacji w aplikacji innogy go!

 

innogy go! regularnie dezynfekuje auta

 

Aby chronić swoich użytkowników przed ryzykiem zakażania się COVID-19, samochody innogy go! są regularnie czyszczone i ozonowane. Zarówno elementy zewnętrzne, jak i wewnętrzne są dezynfekowane przy pomocy specjalistycznych środków chemicznych. Szczególną uwagę przy czyszczeniu przykłada się do dezynfekcji części, z którymi użytkownicy mają bezpośredni kontakt, a więc: klamki, kierownica, deska rozdzielcza, pasy bezpieczeństwa, kierunkowskazy oraz lusterka. Dla firmy bardzo ważna jest również kwestia higieny i zdrowia kierowców technicznych innogy go!, którzy wyposażeni są w środki ochrony osobistej.

I.K.

Nissan leafOperator systemów przesyłowych TenneT, lider w producji samochodów elektrycznych Nissan oraz firma technologiczna The Mobility House zrealizowały ważny projekt w zakresie podłączania pojazdów do sieci elektroenergetycznej (vehicle-to-grid; V2G), służący racjonalizacji wykorzystania odnawialnych źródeł energii w Niemczech.W ramach pokazowego projektu SINTEG jednego z niemieckich ministerstw akumulatory z elektrycznych Nissanów LEAF zostały wykorzystane jako urządzenia magazynujące lokalnie wytwarzaną energię elektryczną, pomagając w ustabilizowaniu sieci elektroenergetycznej w godzinach szczytowego poboru.

 

konaEuropejscy producenci samochodów są obecnie bardziej  skupieni na rozwiązaniach elektrycznych  niż na kwestiach związanych z ogniwami paliwowymi. Hyundai chce równolegle rozwijać obie technologie. „Wreszcie mamy szansę stać się liderami w branży , a nie tylko uczestnikami rynku . Powinniśmy skorzystać z okazji. ” Autorem tych słów jest prezydent  Korei Południowej Moon Jae-in, który chce, aby jego kraj posiadał 10% udziału w globalnym rynku samochodów elektrycznych do 2030 r.

Z blisko 47 miliardów euro, które południowokoreańskie firmy zainwestują w technologie samochodowe w ciągu najbliższych dziesięciu lat, Hyundai deklaruje,  że zamierza wydać około 35 miliardów euro na rozwiązania w zakresie mobilności.  Do 2025 roku  marka Hyundai zakłada wprowadzić na rynek globalny 16 modeli BEV ( battery electric vehicale ).

leafWedług badań przeprowadzonych przez „Explain the Market” zleconych przez Nissana obejmujących  7500 konsumentów w zachodniej Europie 60% rodziców przyznaje się do stosowania przejażdżki samochodem jako sposobu na usypianie dziecka. Japoński producent wymyślił pierwszą na świecie kołysankę z zerową emisją: ścieżkę dźwiękową, która łączy dźwięki Nissana LEAF z częstotliwościami wytwarzanymi przez szumiący silnik spalinowy, tworząc hipnotyczny krajobraz dźwiękowy dla zdenerwowanych dzieci. 70% respondentów deklaruje, że mieliby mniejsze poczucie winy, urządzając usypiające przejażdżki samochodem elektrycznym dzięki któremu możemy uniknąć emisji nawet 70 000 g CO2 w skali roku. Dodatkowo Nissan LEAF oferuje płynniejszą i bezpieczniejszą jazdę dzięki funkcji e‑Pedal i technologii ProPILOT

smogWedług danych Światowej Organizacji Zdrowia, aż 36 polskich miast znajduje się w niechlubnym rankingu 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie. Aglomeracje starają się zmniejszać skalę problemu, m.in ograniczając ruch samochodowy i dofinansowując termomodernizacje budynków. Pomocna w walce ze smogiem może okazać się także technologia, w szczególności taka, która pozwala na integrację wielu elementów w spójne i inteligentne systemy smart city.