GlobalBy powstrzymać katastrofę klimatyczną, państwa UE podjęły zobowiązanie osiągnięcia zerowego poziomu emisji gazów cieplarnianych do 2050 r. Dane z europejskiego programu Copernicus wskazują, że minione sześć lat było najgorętszymi w historii – a Europa odnotowała najgorętszy rok, z temperaturami 1,6° C powyżej długoterminowej średniej. Największym wyzwaniem dzisiejszego świata jest sfinansowanie transformacji energii opartej o paliwa kopalne – co powinno nastąpić w ciągu najbliższych dekad. Dzisiaj 81% energii globalnej jest oparta o paliwa kopalne: ropę, węgiel i gaz. Tylko 7% stanowi atom, a pozostała część to OZE. Wynika z tego, że mamy katastrofalną sytuację jeżeli chodzi o miks energetyczny. Globalne emisje mają być zmniejszone o połowę do roku 2030, abyśmy mogli uniknąć ekstremalnie negatywnych scenariuszy w ciągu najbliższych dekad.

Klaster wodorowyPolska Strategia Wodorowa może jeszcze we wrześniu zostać przyjęta przez rząd. Resort klimatu i środowiska pracuje też nad innymi dokumentami strategicznymi dla branży, w tym m.in. nad ustawą Prawo wodorowe oraz nad porozumieniem sektorowym, wzorowanym na tym podpisanym w ubiegłym tygodniu w obszarze offshore. Według rządu wodór ma ogromny potencjał w dekarbonizacji polskiej gospodarki, a stworzenie ram prawnych dla tego sektora ma się przyczynić do budowy nowej gałęzi przemysłu, opartej na nowoczesnych technologiach.

woda2W kontekście zasobów wodnych, Polska jest na jednym z ostatnich miejsc wśród krajów w Europie.  Według wyliczeń, na jednego mieszkańca przypada ok. 1800 m3 wody rocznie. W skali europejskiej mniej jest jej tylko w Czechach, na Malcie oraz na Cyprze. Nie bez znaczenia pozostaje też nawracający problem suszy – w tym roku szczególnie odczuwalny na początku lata, gdy zmagaliśmy się z silną falą upałów. Odpowiedzialne podejście do zarządzania zasobami wody jest szczególnie ważne.

Polska w obliczu kryzysu wodnego

Średnia w Europie, w przeliczeniu na mieszkańca, jest prawie 3 razy wyższa niż w Polsce, i wynosi około 5000 m3 wody na jedną osobę. Polskie dane zbliżają nas nieuchronnie do „water stress”, czyli zagrożenia deficytem wodnym, którego próg określony jest na poziomie 1700 m3 na mieszkańca. Niewiele osób ma świadomość, jak dużo wody zużywamy. Bezpośrednio, w przypadku statystycznego Polaka to aż 92 litry dziennie, a pośrednio, w konsumpcji towarów i usług (tzw. ślad wodny), to prawie 3,9 tys. litrów!

wodórjpgObecnie wodór uważany jest za ekologiczne paliwo przyszłości, które  stanowi alternatywę dla tradycyjnych źródeł energii. Eksperci Klastra Technologii Wodorowych twierdzą, że doskonale sprawdza się w transporcie publicznym i drogowym, może z powodzeniem zastąpić duże ciężarówki spalinowe, w dużej części odpowiadające za emisję CO2. 

Politycy UE na czele z Fransem Timmermansem przekonują, że w procesie dekarbonizacji technologia wodorowa odegra jedną z głównych ról, a Europa stanie się światowym liderem w tym sektorze. Wsparciem dla tych planów jest powołany przez KE „Sojusz na Rzecz Czystego Wodoru” (European Clean Hydrogen Alliance), dbający o promocję i rozwój technologii zeroemisyjnej. Pojazdy zasilane wodorowymi ogniwami paliwowymi jeżdżą już po drogach Ameryki i Azji. W Europie na dobre zagościły w Szwajcarii, Holandii, Anglii czy w Niemczech. W Polsce, pełni nadziei,  wchodzimy w etap planowania transportu opartego na wodorze.

fotowoltaikaOgromna próba dla globalnego biznesu w postaci covidu nie ominęła sektora energetyki, jednak to właśnie najbardziej przyszłościowa gałąź branży spod znaku OZE wychodzi z pandemii jeszcze silniejsza. Jest to zasługa przede wszystkim marek, które spoglądają na rynek w sposób holistyczny, ale i stawiają sobie bardzo konkretny cel – walkę ze śladem węglowym. Te starania doceniają nie tylko klienci, ale i samo środowisko biznesowe.

Co się dzieje w sektorze energii?

Pierwsze wieści o przyhamowaniu sektora energetycznego w kraju dobiegały ze strony Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki, które oznajmiło, iż w 2020 roku wypracowano nie planowe 15 proc. udziału OZE, a 13,8 proc. W skali globalnej z kolei Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA – International Energy Agency) w maju ub. r. obniżyła swoje prognozy dotyczące rozwoju energetyki odnawialnej z października 2019 roku. W liczbach diagnozy rozkładały się następująco: przyrost mocy OZE był o 13 proc. niższy niż w roku 2019, a sam spadek był pierwszym od blisko 19 lat.