zdjecie jmRozmawiamy z Jackiem Misiejukiem, Dyrektorem Zarządzającym Enel X Polska  o korzyściach programów Demand Side Response dla przedsiębiorstw i wspieraniu stabilnego działania sieci elektroenergetycznych. 

Rynek mocy ma zapewniać  stabilizację dostaw energii elektrycznej do gospodarstw domowych oraz przemysłu w planie długoterminowym, jak go Pan ocenia? 

Wprowadzenie rynku mocy przede wszystkim zapobiega częstym i uciążliwym awariom zasilania, co w gospodarce oznaczałoby olbrzymie straty. Przestoje w produkcji mogłyby spowodować np.  przeniesienia zakładów przemysłowych na rynki zagraniczne lub wywołać niezwykle groźny i kosztowny dla wszystkich odbiorców blackout. Jednym z narzędzi stabilizujących działanie sieci są programy DSR. Odbiorcy uczestniczący w rynku mocy otrzymują atrakcyjną finansową gratyfikację za gotowość do redukcji poboru mocy w ramach programów DSR, jednocześnie pomagając zapewnić operatorowi systemu elektroenergetycznego rezerwy.

Na jakich zasadach świadczycie Państwo usługi Demand Side Response (DSR)?

Demand Side Response oznacza czasową redukcję poboru mocy. Programy DSR są to programy, które pozwalają na uzyskanie dodatkowych przychodów przedsiębiorstwom, które zdecydują się na zmniejszenie poboru mocy na wezwanie operatora systemu elektroenergetycznego.  Aukcje rynku mocy odbywają się na kilka lat przez okresem dostawy, aby zapewnić możliwość budowy lub modernizacji elektrowni. Z perspektywy odbiorców to zbyt długi czas, aby podjąć decyzję o bezpośrednim udziale w aukcji, gdzie dodatkowo jest wymagane wysokie zabezpieczenie finansowe. Z tego powodu odbiorcy korzystają z usług  agregatorów.

Agregatorzy tacy jak Enel X biorą udział w aukcjach, a następnie oferują odbiorcom możliwość uczestnictwa w programie za ich pośrednictwem, biorąc na siebie zarówno zabezpieczenia finansowe, jak i ewentualne ryzyko kar. Na podstawie danych historycznych Enel X przygotuje szczegółową analizę zużycia energii elektrycznej umożliwiającą oszacowanie potencjału redukcji uwzględniającą: zakres zapotrzebowania na moc w poszczególnych miesiącach trwania programu, dzienny profil obciążenia w ujęciu tygodniowym i sezonach trwania programu, potencjał redukcji dla przedsiębiorstw z różnych branż. Rozwiązania DSR świetnie się sprawdziły w Stanach Zjednoczonych, na bardzo energochłonnym i narażonym na niebezpieczne zjawiska pogodowe rynku, a także w Wielkiej Brytanii, Irlandii i wielu innych rynkach.

Jak redukcja lub przesunięcie mocy wygląda w praktyce, jakiego rodzaju klienci mogą być beneficjentami takich usług?

Sposobów na redukcję lub przesunięcie poboru mocy jest wiele. W zależności od branży, może to być wyłączanie części urządzeń czy odpowiednie sterowanie oświetleniem, optymalizacja działania instalacji HVAC, pomp, zamrażarek przemysłowych, czy sprężarek, planowanie i dostosowanie procesów produkcyjnych do kilkugodzinnego obniżenia zużycia energii. W każdej branży z pomocą specjalistów da się odnaleźć możliwości działania w tym zakresie. Wśród naszych klientów znajdują się firmy z przemysłu spożywczego, samochodowego, centra danych, odlewnie czy przedsiębiorstwa zajmujące się recyklingiem odpadów. W przypadku każdej z firm wypracowujemy razem z jej przedstawicielami optymalny i bezpieczny sposób redukcji. Czasami jest to przesunięcie energochłonnych procesów na inną zmianę, skorzystanie z własnej kogeneracji, a czasami wystarcza odpowiednie zaplanowanie produkcji uwzględniające m. in. przerwy na serwis parku maszynowego.

Dla każdego klienta liczą się wymierne korzyści. Ile może zarobić wdrażając DSR?

To oczywiście zależy od programu, jaki zastosujemy w przypadku danego przedsiębiorstwa, od cen na aukcjach, które w minionych latach różniły się o kilkanaście procent. Generalnie wysokość wynagrodzenia zależy od potencjału redukcji mocy  przedsiębiorstwa oraz od wybranego produktu. Za samą gotowość do ograniczenia części poboru mocy można zarobić od stu kilkudziesięciu do nawet 200 tysięcy złotych rocznie za 1 MW mocy.

Jak Enel X radzi sobie na globalnym rynku energii?

Enel X jest od blisko 20 lat pionierem w usługach DSR i jedyną firmą z tak dużym doświadczeniem międzynarodowym. Enel X zajmuje wiodącą pozycję w programach DSR na całym świecie, zarządzając około 7,4 GW  redukcji poboru mocy w Ameryce Północnej, Europie, Azji, Australii oraz Ameryce Południowej. Tylko dla przykładu w aukcjach w 2021 roku Enel X uzyskał w Japonii na 2024 rok kontrakty na 1 GW mocy redukcji, co stanowi 25% udziałów w tamtejszym rynku DSR, a w Wielkiej Brytanii Enel X zakontraktował kolejne 554 MW mocy, czyli ponad połowę całkowitej mocy w ramach DSR na lata 2024-25 w tym kraju.  W Polsce w programie DSR z Enel X na rynku mocy uczestniczy ponad 200 klientów. Od 2017 roku Enel X na polecenie PSE wykonał już łącznie 25 testów redukcji. Wszystkie zakończone powodzeniem, średnie wykonanie redukcji było na poziomie ponad 130% wymaganej mocy.

Jesteśmy świadkami Zielonej  Transformacji, który została wpisana do strategii gospodarczej różnych państw. Czy rozwiązania DSR wpisują się w tę strategię?

Projekt Polityki energetycznej Polski do 2040 roku zakłada dalszy wzrost udziału OZE - celem jest co najmniej 23 proc. udział OZE w finalnym zużyciu energii brutto już w 2030 r. Udział węgla w produkcji energii elektrycznej ma sukcesywnie spadać, aby w 2040 roku - przy scenariuszu wysokich cen uprawnień emisji CO2 - osiągnąć 11 proc. Ambitne cele w zakresie Zielonej Transformacji mogą wymagać ogromnych nakładów finansowych. Odnawialne źródła energii stają się coraz tańsze, ale ich coraz większy udział będzie wymagał dodatkowych zasobów rezerw mocy z uwagi duży wpływ czynników zewnętrznych na możliwości produkcyjne OZE. Demand Side Response, czyli odpowiedź strony popytowej, pozwoli na stabilizowanie systemu poprzez gotowość odbiorców biorących udział w programach DSR na redukcję poboru mocy na żądanie Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Dzięki wdrożeniu usług DSR można będzie bezpiecznie przyłączyć do sieci więcej źródeł odnawialnych, a utrzymanie rezerw mocy niezbędnych dla stabilności dostaw będzie tańsze. Optymalizując zużycie energii stajemy się zarówno bardziej ekonomiczni, jak i ekologiczni.

Rozmawiał Jacek Szczęsny