pustyniaŚlad węglowy to jedno z największych wyzwań XXI wieku, które nie pozostaje obojętne zarówno pojedynczym obywatelom, jak i całym rządom poszczególnych państw. M.in. Unia Europejska, ale także Stany Zjednoczone intensyfikują próby obniżenia wskaźników stężenia CO2 poprzez promocję źródeł odnawialnych, niskoemisyjnego transportu oraz… drzew! Zgadza się, wciąż najskuteczniejszym sojusznikiem w walce ze śladem węglowym jest zieleń, co wyjątkowo poważnie potraktowały także władze Arabii Saudyjskiej.

Las na… pustyni?

Bezprecedensową propozycję wysunął Muhammad ibn Salman, następca obecnego króla Arabii Saudyjskiej — Salmana ibn Abd al-Aziz Al Su’uda. Cel? Zmniejszenie zanieczyszczenia gleby oraz emisji dwutlenku węgla. Wykonanie? Władze chcą zasadzić aż 10 mld nowych drzew (m.in. na terenach piaszczystych), a jednocześnie wzmacniać pozycję źródeł odnawialnych,

aby docelowo 50 proc. energii pochodziło z OZE do roku 2030. W rozmowie z agencją Reuters, ibn Salman zaznaczył, iż dalsze zmiany klimatu mogą doprowadzić m.in. do jeszcze większych burz piaskowych, które bardzo wyraźnie odbiją się stanie lokalnej gospodarki. Następca tronu podkreślił, że dążenie do redukcji śladu węglowego nie musi uderzać we wskaźniki ekonomiczne, a w niektórych przypadkach nawet je pobudzają.

wiatraki ozeEnergia z wiatru zapewni bezpieczeństwo energetyczne Polski, a jej rozwój to także szansa na nowe miejsca pracy dla tych, którzy dziś pracują w sektorze węglowym i jego otoczeniu  – to niektóre wnioski z konferencji PSEW2021 Live Debate, podczas której przedstawiciele branży wiatrowej dyskutowali o przyszłości sektora z reprezentantami strony rządowej.

Ireneusz Zyska, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska podkreślał, że energia z wiatru może przyczynić się do stabilizacji bezpieczeństwa energetycznego Polski.

– Polityka energetyczna Polski do 2040 r. to z jednej strony nadanie dynamiki w dążeniu ku nisko- i zeroemisyjnej transformacji polskiej gospodarki, ale także konieczność zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego w kraju - wyjaśnia Ireneusz Zyska.

AgrowoltaikaAgrowoltaika to kierunek rozwoju fotowoltaiki, który pozwala na jednoczesne wykorzystanie gruntów pod uprawę lub hodowlę oraz do produkcji energii słonecznej. Jest to jedno z rozwiązań, w których eksperci dopatrują się przyszłości fotowoltaiki. Agrowoltaika nie będzie jednak konkurować z farmami świetlnymi, produkującymi przemysłowe ilości energii. Panele nad polami zajmują dużo mniejszą powierzchnię gruntu, są droższe i produkują mniej prądu. Na pewno więc energia produkowana w ten sposób nie będzie konkurować z energią pozyskiwaną przemysłowo. Agrowoltaika daje jednak więcej możliwości, które mogą przekonać rolników do inwestycji w panele nad swoimi polami. 

Procent zajęcia terenu pod rozwiązania agrowoltaiczne nie może być większy niż 30%. To oznacza, że 70% gruntu nadal pozostaje pod uprawami rolnymi. Żeby rolnicy chcieli inwestować w agrowoltaikę potrzebne jest rozwiązanie legislacyjne, nad którym trwają prace na poziomie europejskim. Chodzi o to, żeby nie pozbawiać rolników dopłat na terenach, które są zajęte pod agrowoltaikę.

OceanÓsmego czerwca obchodzimy Światowy Dzień Oceanów. To doskonała okazja by docenić znaczenie mórz i oceanów, jak również przypomnieć o konieczności ich ochrony, bo ich kondycja w dużej mierze zależy od działalności człowieka. Organizator akcji społecznej Naturalnie Bałtyckie podpowiada jak chronić wody mórz i oceanów, abyśmy mogli cieszyć się ich naturą i w pełni korzystać z dobrodziejstw ich zasobów.

Morza i oceany zajmują ponad 70% powierzchni naszej Planety. Produkują większość dostępnego tlenu, regulują klimat oraz stanowią ważne źródło pożywienia dla ponad 3 mld ludzi na Ziemi. Dziś z powodu nieodpowiedzialnej działalności człowieka ekosystemy morskie są zagrożone. Żeby zahamować i odwrócić ten proces potrzebne są zdecydowane działania, te odgórne, systemowe, ale także i nasze codzienne nawyki mogą wspierać i chronić wody mórz i oceanów.

MPP Jakość Powietrza NFOŚiGW CNK PAS 1.06.21 002Edukacja młodzieży opłaci się nam wszystkim, przecież to oni w przyszłości będą decydować o obliczu naszej planety. Centrum Nauki Kopernik ze wsparciem merytorycznym ekspertów Polskiego Alarmu Smogowego opracowało moduł "Jakość Powietrza" będący wsparciem edukacji ekologicznej młodych ludzi. Inicjatorem akcji jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Doświadczenie uczy

Doświadczenia zawarte w module Jakość Powietrza. Badanie zanieczyszczeń pyłowych skupiają się przede wszystkim na zanieczyszczeniach pyłowych i najważniejszych kwestiach z nimi związanych. Co to znaczy, że jakość powietrza jest zła? Czy smog za naszym oknem to ten sam smog, który utrzymywał się w Londynie w latach 50. XX wieku? Skąd biorą się zanieczyszczenia pyłowe i co kryje się pod pojęciem niskiej emisji? Dlaczego drobiny unoszące się w powietrzu wpływają negatywnie na organizmy żywe? Na te i podobne pytania odpowiedzi znajdują się w podręczniku oraz w wyjaśnieniach merytorycznych do doświadczeń.

Zaproszony do wykonania pierwszych eksperymentów minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka podkreśla, że dzięki prostym doświadczeniom z zestawu Jakość Powietrza każdy może się przekonać, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, czym oddychamy. „Wszyscy, niezależnie od wieku czy poglądów, oddychamy tym samym powietrzem. Dlatego każdemu z nas powinno zależeć na tym, aby było ono czyste i spełniało określone normy. Budowanie świadomości ekologicznej przez własne doświadczenie pozwoli dzieciom i młodzieży zrozumieć we właściwy sposób, czym jest ochrona środowiska. Liczę, że zachęci ich też do dbania o jakość powietrza” – powiedział.